wtorek, 10 lipca 2018

63. Zemsta sprzed wieków - Prolog


Hej!
  Tak, miały być posty, wiem. Ale miałam przemalowanie w pokoju, więc wszystkie moje rzeczy musiałam schować, do teraz nie wiem, gdzie większość z nich jest. Ogólnie to cały czas siedziałam na dupie na zmianę czytając „Drużynę” Johna Flanagana i oglądając „Little Witch Academia” oraz „Joukamachi no Dandelion” (Misaki i jej klony są suuper!) i nic mi się nie chciało :P Obie serie gorąco polecam!
miniCreaturesWorld – To nie był żart :c
Karmel – Haha, taka stara to ja nie jestem xD
Tajemniczy Świat LPS – Też mam taką nadzieję :’)
Maskonurek – No to spłoniemy razem, ty za kibicowanie Sengalowi, ja za kibicowanie Japonii xD
xxCanda – Jakoś nigdy nie próbowałam łączyć LPS z anime. Głównie robię party na MEP, więc to wydaje mi się troszkę niemożliwe, zwłaszcza, że animowski editing jest o niebo bardziej rozbudowany niż ten z LPS. Z LPS edytuje się tylko klipy, z anime głównie rendery, fan arty itp.
MeCatze – Na pewno się zastosuje do twoich porad, chociaż rodzice już mi raczej nie pozwolą kupić nowej figurki :’(

No, trochę to będzie przykrótkawe, ale nie lubię pisać długich prologów :')

Prolog
3 listopada roku 2002
  Promienie zachodzącego słońca oświetlały rezydencję znanej na całym świecie rodziny Longhairów. Jej przedstawiciele wzbudzali szacunek, niejednokrotnie potęgowany strachem. Strach ten wynikał z posądzania zamożnych kotów o czary. Tak, już w średniowieczu wśród nich rodzili się znakomici lekarze cudowne umiejący wyleczyć każdą chorobę. Ludzie, którzy na początku byli im wdzięczni, z czasem nabierali podejrzeń. Bali się wszystkiego, co nieznane, potępiali to. Jednak nikt nie odważył się wypowiedzieć choćby jednego słowa przeciw nim, wiedząc, że rację ma zawsze ten, kto ma wypchany po brzegi portfel, a pieniędzy akurat im nie brakowało.
  Przechodzień, który akurat miałby ochotę się zatrzymać i przyjrzeć, mógłby zobaczyć bogato zdobione ściany, wysokie kolumny oraz gargulce o nieprzyjaznych spojrzeniach. Idealnie wyszorowane okna, kamienne mury, na których nie było ani śladu mchu, czy zadrapania sprawiały wrażenie nieprzyjemnej doskonałości, która odstraszała nieproszonych gości i prześladowała obserwatorów w najgorszych koszmarach.
  Przed posiadłością znajdował się ogromny ogród, istny labirynt drogocennych roślin przywiezionych z egzotycznych krajów. Teoretycznie był to park otwarty dla mieszkańców, jednak wszyscy unikali zarówno jego jak i sam dom szerokim łukiem, bojąc się, że zostaną przeklęci. Obecny dziedzic majątku nic nie robił, żeby temu zaradzić, ba! Theodhory’owi Longhair było na rękę, że nikt nie pałęta mu się pod łapami i nie może wywęszyć jego brudnych sekretów swoim przydługachnym nochalem gotowym zawsze gotowym wetknąć go w nie swoje sprawy.
  O tak, bogacz niczego nienawidził bardziej niż upierdliwych natrętów. Nawet swoją służbę za nadmierną dociekliwość karał nadzwyczaj dotkliwie.
  Wbrew oczekiwaniom swojego ojca nie studiował medycyny. Brzydził się chorymi i obchodziło go jedynie jego wygodne życie. Nie miał przyjaciół, miał jedynie  z n a j o m o ś c i , które pomagały mu osiągnąć jego liczne, egoistyczne cele. Możliwe, że gdzieś w głębi swego serca czuł się samotny, jednak nie dopuszczał do siebie tej myśli, okłamując sam siebie. Uważał ludzi za istoty głupie, pozbawione rozumu, ślepo podążające za przywódcami, którzy wciskali im mnóstwo kłamstw, w które ochoczo wierzyli. Takie istoty łatwo można było zmanipulować, co zresztą niejednokrotnie wykorzystywał.
  Theodhory właśnie butnym krokiem szedł korytarzem swojej posiadłości, nawet nie zaszczycając spojrzeniem wiszących na ścianie obrazów, za pewne wartych fortunę. Nie obchodziła go sztuka, uważał ją za zajęcie dla najniższych warstw społecznych, zarówno muzykę, jak i malowidła. Miał jednak niewyjaśnione zamiłowanie do starych ksiąg pisanych po łacinie, którą opanował do perfekcji. Jako najstarszy z ośmiu synów szanującego rodzinne tradycje medyka, już jako dziecko musiał uczyć się podstaw fachu lekarza. Podczas gdy jego siedmiu braci zajmowało się dziecięcymi sprawami, on przesiadywał godzinami w bibliotece, poświęcając się nauce, której nienawidził z całego serca.
  Jedynie najmłodsza z całego towarzystwa, Frayda wykazywała jakąkolwiek chęć nauki medycyny i szło jej to całkiem nieźle. Uwielbiała wszystkich ludzi i z całego serca pragnęła im pomóc. Leczenie sprawiało jej radość. Szkoda tylko, że to, co tak kochała ją zabiło. Bo to, co mogło leczyć, równie dobrze mogło ranić.
  Theodhory otrząsnął się z rozmyślań zły na siebie. To nie była pora na sentymenty. Nie krył, że za młodych lat był odrobinę zazdrosny o swoją siostrę, jednak te lata dawno przeminęły i z całej dziewiątki jedynie on pozostał przy życiu. I wcale nie odczuwał przez to żalu, ani poczucia niesprawiedliwości.
  Niewiele myśląc skręcił i stanął przed mosiężnymi drzwiami ozdobionymi laską z owiniętym wokoło wężem – Laską Eskulapa, symbolem medycyny. Longhair już niejednokrotnie próbował pozbyć się tych drzwi i symbolu, który powodował u niego odruch wymiotny, jednak jako król skąpstwa nie chciał wydawać pieniędzy na taką nieistotną rzecz jak nowe drzwi. Nad wężem widniało kilka wykutych symboli – trójkąt zwrócony czubkiem ku górze, koło z przeprowadzoną poziomą średnicą, koło z kropką pośrodku oraz trójkąt zwrócony ku dołu.
  Theodhory popchnął drzwi i wszedł do biblioteki. Już dawno spalił wszystkie książki o medycynie, zostawiając jedynie tomiki poezji oraz powieści i kilka starych, łacińskich ksiąg. Uśmiechnął się krzywo i usiadł w swoim ulubionym fotelu. Zerknął na stolik, na którym leżał dzwonek. Lekko nim potrząsnął przywołując służącą.
  Pokojówka zjawiła się po kilku minutach, kłaniając się nisko swojemu panu.
  - Kawę, temperatura idealnie dziesięć stopni Celsjusza, dwie łyżeczki ciemnego cukru, nie za dużo, nie za mało. I na litość boską, tym razem poproszę bez włosów pływających w moim napoju! – rzekł dumnie, po czym dodał: - Wykonać, szybko!
  Młoda spanielka niepewna, czy powinna zasalutować, ukłoniła się jeszcze raz i pośpiesznie wyszła. Bogacz przyglądał jej się ze znudzeniem. Po piętnastu minutach wróciła, wyraźnie speszona. Położyła kawę na stoliku i kłaniając się wyszła.
  Theodhory przewrócił oczami.
  - Młodzież – mruknął pod nosem.
  Szybko jednak odgonił od siebie myśl o spiętej pracownicy i zaczął delektować się ciepłym napojem. Kawa była dokładnie taka, o jaką prosił – nie za gorąca, nie za zimna, nie za słodka, nie za gorzka. Była idealna, tak jak wszystko w tym domu.
  Nie zdążył nawet wypić trzeciego łyczku, kiedy poczuł na szyi zimny dotyk metalu.
  - Pijemy sobie kawkę, co? – spytał nieznajomy głos.
  Longhair nawet się nie odwrócił, było to zresztą niezbyt rozsądne z nożem przyłożonym do gardła.
  - Przyszła pora na to, żebyś zapłacił za wszystkie swoje zbrodnie, cwaniaczku – zaśmiał się.




Koniec! Heh, to były totalnie nie moje klimaty, jednak jakieś wprowadzenie trzeba było zrobić. Cała seria będzie polegała na odkrywaniu tajemnicy morderstwa Theodhory'ego i zgonu Fraydy, takiej tajemnicy sprzed lat. Mam nadzieję, że się spodobało :)

wtorek, 26 czerwca 2018

To już jest koniec, nie ma już nic...

Witam, witam.

Zaczęły się wakacje, szkoła się skończyła, wszyscy się cieszą.
A ja mam ból dupy, bo za rok kończę 8 klasę i nie mam pojęcia, co zrobić ze swoim życiem.

Od dłuższego czasu widzę po sobie, że LPS coraz mniej mnie interesują. Dwa miesiące temu mama schowała mi je do szafki, a ja nawet się nie kapnęłam, aż do wczoraj. I przy okazji nawrzeszczałam na siostrę, że mi wzięła Nancy, chociaż sama jej nawet nie dotknęłam.

Nawet na YT widać, że wrzucam tylko MEP party z anime. Powoli zaczynam wyrastać z LPS.
Ktoś mi kiedyś powiedział: To już szóśta klasa! Za rok gimnazjum, wypadałoby wydorośleć!
Odpowiedziałam wtedy, że gimnazjum nie będzie. Ale czy to, że to wciąż podstawówka mnie usprawiedliwia? Tylko to już OŚMA klasa, za rok liceum. Naprawdę podziwiam MeCatze, że LPS dalej są jej pasją. Ja tak chyba nie potrafię :'c Przyznam się, boję się. Boję się, że wszyscy sięzmienią, wydorośleją, a ja zostanę taka jaka jestem. Czuję się jak taka Chisaki z anime Nagi no Asu Kara, tylko, że na odwrót.

Nawet na tym blogu widać, że raz coś napiszę, a raz nie. Nie wiem, czy dalej jest sens to ciągnąć.

Mam inne hobby - pisanie, łucznictwo, książki, anime - ale nawet na to przez naukę mi nie starcza czasu, a w przyszłym roku będzie go jeszcze mniej, bo mam zamiar dostać się do liceum.

Idiota ględzi o szkole w środku wakacji.

Samo LPSTube też bardzo się zmieniło, już nie jest tym samym co kiedyś. Czasami mam ochotę nagrać serial, ale czy ktokolwiek będzie to oglądał? Trochę w tym mojej winy, większość moich subskrybentów jednak jest zainteresowana tematem anime, MEPów. Dodatkowo jest jeszcze PMGS MEPs - taka nasza mała społeczność edytorów. Dziewczyny są tam naprawdę świetne, widać, że cieszą się wspólnym edytowaniem :) Jestem z nimi już ponad pół roku i cieszę się, że je poznałam.

Nie odchodzę, żeby było jasne.

Po prostu nie umiem już tak się cieszyć LPS tak jak kiedyś. Nie potrafię dostrzec w nich już nic więcej niż zabawki oraz masę wspomnień. Ich charaktery dla mnie trochę wyblakły...

Może to tylko stan chwilowy, nie wiem. Dlatego przez najbliższe kilka tygdni będę wstawiała tylko opowiadania. To zawsze jakoś pomagało mi, a moich bohaterów z opowiadań do szuflady traktuję jak własne dzieci. Kurde, jak to dziwnie zabrzmiało. To trochę dziwne, ale każdy mój bohater ma swoją historię, charakter, wiele przeżył. Trochę tak jak LPS, jednak teraz moje postacie są dla mnie trochę bardziej żywe? Gdy myślę sobie "Rumi" widzę przed oczami rudą dziewczynę, któa nałogowo oszykuje w kartach i kradnie. Dziewczynę, która godzinami przesiaduje w karczmie w poszukiwaniu informacji. Dziewczynę z wiecznie szyderczym uśmiechem. Gdy myślę "Nancy" widzę tylko plastikową łepetynę.

Trochę was postraszyłam i zanudziłam xD Jaka ja zła jestem xd

Więc chciałam tylko powiedzieć, że zaczynam maraton. Ciekawe, jakl długo wytrwam. Będę pisać dla was opowiadanie lekko podchodzące pod kryminał. Wkrótce pojawi się też nowy serial :)

Kibicowaliście naszym? Ja nie, nie przepadam za piłką nożną xd
Jakie macie plany na wakacje? Jedziecie gdzieś? Ja raczej nie, ale będę mieć remont w pokoju. I gdzie ja  teraz będę pisać to opowiadanie?

Tradycyjnie muszę podzielić się z wami fajnymi anime, jakie w tym czasie obejrzałam xd

Hetalia - bardzo fajne anime w humorystyczny spodób przedstawiające (czytaj ośmieszające) historię i kontakty między państwami. Śmieszne, ale kiedy pani na historii zaczęła omawiać to, co było przedstawione w jednym odcninku, zaczęłam się śmiać i do tej pory pani patrzy na mnie jak na idiotę.

Chain Chronicle - średniowiecze, klimaty RPG. Uwielbiam <3 Najlepszy jest Aram. Wszystkie postacie mają tam świetny design :)

Blend S - Komedia, świetne to jest. Główna bohaterka nie może znaleźć pracy ze względu na swoje groźne spojrzenie, aż trafia do pewnej kafejki. Brzmi nudno, ale to jest świetne, w humorze wali Lucky Star na kolana.

Na wakacjach mam zamiar obejrzeć więcej serii. W najbliższym, czasie obejrzę Angels Beats, Noragami, Izetta The Last Witch i Starry Sky :)

piątek, 20 kwietnia 2018

62. Przedstawienie zawodów idealnych dla fanów LPS (trochę humorystyczne. Chyba. ALe to podchodzi pod czarny humor)

Hej wszystkim!

W sumie to się nigdy tak nie witałam. Ale jak do szkoły wchodzę, do szatni to się drę na cały ryj "HEJOOOOOOOOO WSZYSTKIM!", więc w sumie może być.

Heh, sprawdziany to zło! :c Szkoła też. Albo nie, bo tylko tam widuję koleżanki. W takim razie lekcje to zło.

Komentarze:

Wikqa Żyję :D! Nie umarłam! xD Zresztą cały czas jestem aktywna na YT, więc nwm, czy to można nazwać śmiercią, a jedynie chamskim zniknęciem z bloga. Dziękuję za linki :) Szkoda Galaxis :CC

miniCreaturesWorld Mnie zawsze długo nie ma xD A potem czuję się, jakbym obudziła się w innej epoce.

Karmel Kupiłam w sklepie z prezentami C: A wszystkie anime gorąco polecam. Zapomniałam tam jeszcze dopisać Hetalii xd

Tajemniczy Świat LPS Dziękuję :)

maskonurek Hehe, układ okresowy zawsze jest super xdd Tam obok były jeszcze wzory z fizyki i matematyki. Już idę obczajać nowego bloga ^^


W ogóle to we wtorek przyjeżdza moja kuzynka na tydzień, więc razem na pewno coś napiszemy ^^


Wie ktoś, czemu na internecie mam autokorekte angielską, a na komputerze ogólnie polską? :o Wszystko mi podkreśla i mnie to wnerwia, nawet nie wiem, co jest źle.



Plam, wyłącz tą Hetalię i idż pisać posta, bo znowu się na historii zaczniesz śmiać i pani będzie na ciebie patrzeć jak na idiotę.


Przed chwilą zaczęłam sobie wspominać lato 2015. Stare dobre czasy.


Teraz to już piszę bez sensu, wiem.




G5 zdominowały grafikę google


Przechodzimy do posta!

Ostrzegam, że wszystko, co tu napisałam jest tak na żarty xd



1. Paparazzi
Cały czas łazimy za naszymi LPS, robimy im zdjęcia z ukrycia (albo i nie). LPS i tak nas widzą, ale starają się nas zignorować, żeby nie zrobić nam przykrości. Każde ważne wydarzenie musi być zaraz sfotografowane... Jak one mają żyć?



2. Osoba zajmująca się administracją
Mamy przecież swoje własne miasto, w którym jesteśmy królami. Możemy decydować, gdzie powstanie kafejka, a gdzie szkoła. To my decydujemy, czy nasze LPS dręczą nauczyciele, kim nasze LPS zostają. To już chyba podchodzi pod dyktaturę, ale nie wiem, nie lubię historii.



3. Pisarz
Piszemy historię naszych LPS i nie rzadko zamieszczamy je na blogach. Niestety, muszę wam zepsuć wasze marzenia - z tego raczej ciężko wyżyć.



4. Informatyk
Siedzimy przyklejeni do ekranu nie mogąc doczekać się nowego posta na ulubionym blogu lub filmu na ulubionym kanale. 



5. Krytyk filmowy
W końcu obejrzeliśmy już tyle seriali, że jakżeby inaczej?



6. Pracownik Hasbro
A kto wie, może nasza dziecięca pasja popcha nas w tym kierunku? Będziemy tak długo żebrać powrotu G2, aż nas wreszcie zwolnią.



7. Reżyser filmu/Aktor/Taki ktoś co podkłada głos postaciom z bajek
Tego chyba nie trzeba komentować.



8. Projektant wnętrz
Robimy z kartonu domki, które i tak wcześniej, czy później mama spali w piecu.



9. Graphic Designer



10. Fotograf
Podobne do 1, ale trochę mniej ciekawe. Bo kto by nie chciał kryć się w krzakach i robić zdjęcia?



11. Programista
Szczerze mówiąc to na dzień dzisiejszy ten zawód jest na mojej liście. Jeszcze się nie zdecydowałam, ale zaliczam to do prawdopodobnych. Chyba, że się dowiem, że tylko w Scratchu umiem programować. 
A dlaczego? Czy nie chcielbyśmy ułatwić młodemu pokoleniu robienie filmików z LPS? Mnie bardziej interesuje robienie gierek, ale nikogo to nie obchodzi. Chyba nadużywam tego skreślonego tekstu.



12. Podróżnik
Wielu z nas nie usiedzi w domu, tylko musi gdzieś wyjść ze swoimi LPS i zrobić im zdjęcia! :)



13. Hodowca piesełów!!!
Bo pieski są fajne.




Wiem, że to jest śmieszne tylko dla mnie, bo mam dość specyficzne poczucie humoru, ale jest. Jeszcze raz, nie bierzcie tego na serio. 

Macie jakieś plany na przyszłość? :)


Pozdrawiam!


Plam

sobota, 7 kwietnia 2018

61. Moje komputerowe przeróbki LPS + Nie taki nowy LPS

Cześć!

W moim odchodzeniu i przychodzeniu najgorsze jest to, że zawsze, jak powracam na chwilę, to nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje na innych blogach, itp,itd. Więc, jeśli przez te kilka miesięcy powstały jakieś nowe, to byłabym wdzięczna, za podesłanie linków ^^.

Witam po kolejnej, jakże długiej, spodziewanej i nagłej śmierci przerwie! Tja.

Co się u mnie działo? Nic nowego, kupiłam sobie jednego LPS, a lista obejrzanych anime jak zawsze wzrosła. W sumie to serdecznie mogę polecić te kilka serii:

Pretty Cures - jest kilkanaście serii, coś w deseń naszych Winx albo W.I.T.C.H., tylko dużo fajniejsze, a dialogi są takie mniej sztuczne i bajkowe.

KanColle - wojenna seria science-fiction opowiadająca o losach kilku dziewczyn z bazy marynarki. Serdecznie polecam, jest świetne!

No Game No Life - Bardzo fajne anime o rodzeństwie, które trawia do zaje****** skonstruowanego świata. Uwielbiam tą serię, moją ulubioną postacią jest Jibril, która ma genialny charakter.

Charlotte - pomieszanie fantastyki z realnym światem normalnie jak w "Balladynie", czy innym utworze z okresu romantyzmu.

Nagi no Asu Kara - opowiada o czwórce trzynastolatków, mieszkających w morzu, zmuszonych do chodzenia do szkoły na lądzie. Początkowo wydaje się to głównie o tym, ale potem pojawia się cała masa nowych wątków, a w relacjach międzyludzkich można się pogubić, ale nie będę spoilerować.

Plus ostatnio zaczęłam oglądać Nisekoi, jestem przy czwartym odcinku. Zapowiada się na romans, w dodatku harem, niezbyt lubię ten gatunek, ale taki nietypowy i w dodtaku śmieszny :)

Plamciak, to jest blog o LPS.

To tyle, jeśli chodzi o ten przydługawy wstęp. Mam nadzieję, że nie zanudziłam was na śmierć.

Dzisiaj chciałam wam przedstwaić kilka tja, dwa to też kilka moich komputerowych grafik związanych z LPS. Nie jest ich wiele, bo głównie czytaj tylko rysuję ludzi, rzadko kiedy są to zwierzęta, albo przeróbki zdjęć.


Wstyd się przyznać, ale zrobiłam je "przed moim zimowym odejściem", także moje marne umiejętności są teraz nieco na wyższym poziomie. Chyba.



Trzy miesiące temu (a może więcej), byłam na zakupach i kupiłam tego oto LPS:



W opakowaniu
 Tutaj jeszcze ulotka. Ten kotek wygląda jak moja Natalie xd
 Tego chcem
 A tu bober, a raczej bobrzyca (?). Muszę sobie to wygooglować.
 Wujek google mówi, że nie ma osobnej nazwy. Smutne.



A tu z Scarlett.

Na razie nie ma imienia.



Wiem, post był beznadziejny, ale po prostu miałam ochotę coś napisać, nie ważne co. Następny post już na pewno będzie bardziej przemyślany.

Agrr... Muszę "wymienić" tą muzyczkę.

Pozdrawiam!


Plam

niedziela, 17 grudnia 2017

60. My LPS: Rodzina Husky

Cześć!

Dziękuję wszystkim za te miłe komentarze <3

Dzisiaj dowiecie się czegoś więcej o przedstawionych we wczorajszej notce Husky.

Peter
Agr... Widać różnicę między zdjęciami robionymi bez flesza w lecie i w "zimie"
Husky z tego zestawu dookoła świata, nr. #386
Wiek: 35 lata, rocznik Liama i Felixa
Rodzina: Dzieci - Riko, Kiro i Xenia; 
Kumple: miś #395, tata Crys, Lazuliego i Rose, Hagrid, Alpha (czasami, jak się nie pokłócą), Pumba i znajomi z różnych stron świata.
Historia: Urodził się w PetCrystal. Do szkoły chodził z Felixem, ciągle ze sobą rywalizowali. Kłócili się praktycznie o wszystko przez całe jedenaście lat nauki. Kiedy na zakończenie liceum wyciągnął do rywala rękę na zgodę, ten ją odrzucił. Wkrótce potem Felix wyjechał na studia, a Peter miał nadzieję, że już nigdy go nie zobaczy, zresztą Liam również. Dorabiał na poczcie i to dzięki tej pracy poznał swoich przyjaciół nie mam pojęcia jakim cudem. 
Porzucił pracę, kiedy urodzili się Kiro i Riko. Pięć lat później na świat przyszła Xenia. Dwa lata później jego żona wyjechała z PetCrystal. Dwa dni później do miasta wrócił Felix. 
Peter ma bardzo nielogiczną historię xd Ale szczerze mówiąc wymyśliłam ją na poczekaniu, nigdy nie skupiałam się jakoś szczególnie na nim, miał tylko zainteresowania xd.
Zajęcie: robi na drutach, interesuje się geografią, kolekcjonuje pocztówki i znaczki pocztowy. Bezrobotny *smuteeq*

Kiro i Riko
Husky z zestawu zimowego z trzema husky, nr. #68. Riko to ten z niedomalowanym nosem.
Wiek: 16 lat
Klasa: I liceum (rocznik Bridget, Roxy i Scarlett)
Najlepszy kumpel: Lazuli
Są w Drużynie Łuczników, mają dobrego cela C; Strzelają od trzech lat. Uwielbiają wdawać się w bójki, w których zazwyczaj przegrywają. Kiepsko się uczą i nie szanują nauczycieli. Kiro pracuje dorywczo jako aktor, a Riko jako jego dubler :')
To już chyba kiedyś przesyłałam, około piędziesiąt notek temu.

Xenia
Szczeniak #1013, jedna z moich ulubionych figurek.
Wiek: 11
Klasa: 4
Przykładna uczennica, skrajnie nieśmiała, ale ogólnie bardzo wesoła. Uwielbia oglądać Pokemony, ma całą kolekcję ich figurek. W dużym skrócie to tak wygląda. A zanudzać was nie chcę xD

Blackie


Nowszego zdjęcia nie znalazłam xd Ma na nazwisko Husky, ale nie jest spokrewniony z resztą. Ale o nim kiedy indziej. 


A tak wygląda drzewo genealogiczne :)

Pozdrawiam

Plam

sobota, 16 grudnia 2017

59. Xenia

Cześć!

Znowu dłuugo nie pisałam. Znowu. Ten materiał w siódmej klasie to jakaś masakra! :c Z tych nowych przedmiotów najbardziej spodobała mi się chemia :D
Co tam u was słychać? Oglądaliście, czy robiliście coś ciekawego w ciągu tych trzech i pół miesięcy, czy miesiąca D:?  Ja wzięłam się za oglądanie anime x3 Wczoraj skończyłam drugi sezon SAO Yuuki, czemu umarłaś :'c?, a gdzieś na początku listopada obejrzałam Danganronpę 1. Poza tym, tak jak zawsze zapisałam się do kilkudziesięciu MEPów, a potem nie wyrabiałam z oddawaniem partów xD. Książek jakichś mega-ciekawych też nie przeczytałam :c. A z pisaniem - próbowałam napisać dłuższe opowiadanie o LPS na bloga, ale doszłam do 20 rozdziału, a dalej mi się nie chce pisać. Człowiek ma pomysły, co by się mogło stać dalej, ale nie chce mu się pisać tego, co jest teraz.


Tak z innej beczki - przygotowuje nowy serial :)! Co z tego, że zwiastun wrzuciłam już ponad miesiąc temu, jak nie chce mi się nagrać pierwszego odcinka? Ale myślę, że dzisiaj wreszcie to nagram.

Tak więc dzisiaj postanowiłam napisać kolejne mini-opowiadanie! ;D To o Riley wam się spodobało, więc postanowiłam napisać ich jeszcze trzy do końca tego roku :D





  Xenia od zawsze panicznie bała się innych LPS. Jej rodzina nie pamiętała nawet, skąd się to wzięło. Nawet sama Husky tego nie wiedziała. Nienawidziła swojej szkoły, w której codziennie musiała stawać twarzą w twarz z rówieśnikami, którzy na okrągło ją wyśmiewali z powyżej podanego powodu. Żyła w ciągłym strachu, bała się, że ktoś może do niej podejść i zagadać. Jedynie przy starszym rodzeństwie i Bridget czuła się w miarę pewnie i bezpiecznie. Szesnastoletnia Beagle wciąż ze śmiechem porównywała ją do Ruby Kurosawy, bohaterki jej ulubionego anime. Ciągle powtarzała, że prędzej, czy później otworzy się na inne petki i znajdzie przyjaciół.

  Jej dwaj starsi bracia, Kiro i Riko byli w Drużynie Łuczników, klubie sportowym, który liczył najwięcej członków w całym mieście. To Oliver zaraził ich tym hobby. Próbowali wciągnąć też swojego najlepszego kumpla, Lazuliego, jednak leniwy kocur tylko ich ofuknął.

  Jej tata, Peter Husky interesował się geografią i podróżami, jednak nigdy nie wyjechał poza granicę PetCrystal, mimo najszczerszych chęci. Przyjaźnił się z dwadzieścia lat młodszym znajomym z rodziny Bear i razem korespondowali ze znajomymi z różnych stron świata. Miał znajomych w Stanach Zjednoczonych, Madagaskarze, Grenlandii, Maroko, Chinach, Egipcie, Meksyku, Francji, a nawet w Australii. Od czasu do czasu odwiedzał sklep Alpha’y, żeby mu pokazać nadesłane pocztówki. Często też opowiadał swoim dzieciom historie nadesłane przez jego przyjaciół. W wolnych chwilach wychodził również razem z synami pojeździć na rolkach, nie chcąc słyszeć, że te dawno im się już znudziły. Oprócz tego również umiał robić na drutach.

  Tego dnia jednak martwił się o córkę. Xenia wróciła do domu z podbitym okiem. Przyzwyczaił się już, że Riko i Kiro wdają się w liczne bójki, jednak nie chciał, by jedenastoletnia dziewczynka przejęła ten zły nawyk. Na chwilę odłożył list od swojego chińskiego przyjaciela i ze stęknięciem wstał z fotela. Jęknął, gdy poczuł ból pleców. Wiedział, że nie był już tak wysportowany jak kiedyś, kiedy jeszcze był młody i pełen energii.

  Niezdarnym krokiem podeszła do niego Xenia.

  - Coś się stało, tatusiu? – spytała nieśmiało.

  Stary Husky obrzucił ją przeszywającym spojrzeniem.

  - Mnie się coś stało? Popatrz na siebie i na tą śliwę na oku! – rzekł zirytowany.

  Mała skuliła się, nie patrząc tacie prosto w oczy. Nagle zainteresowała się swoimi przydługimi pazurkami. Zanotowała sobie w pamięci, żeby wieczorem, po kąpieli je obciąć. Przyjrzała się bliżej swoim łapkom. Zauważyła na swoim futerku ślady atramentu. Skrzywiła się, wiedząc, że atrament nie jest łatwo zmyć z futerka. Przypomniała sobie, że skończyło jej się mydło…

  - … i dlatego nie wolno się bić! – usłyszała.

  Popatrzyła ze zmieszaniem na Petera. Nie rozumiała, czemu mówi to jej, a nie tej wrednej Monkey, której nawet nie mogła przypomnieć sobie imienia. Carmel? Carla? Nie, jakoś inaczej jej było. Carmen? Tak, Carmen. Wredna małpa z wielkimi, zielonymi gałami ocznymi.

  Peter westchnął, widząc, że córka go nie słucha.


*


  W stołówce Xenia wyciągnęła z plecaka kanapkę z szynką. Obok niej były tylko dwa puste krzesła – na jednym położyła książkę do polskiego, a na drugim tornister, żeby przypadkiem nikt się nie dosiadł. Chciała dosiąść się do braci, ale widziała, ze Kiro rozmawia z przyjaciółmi z drużyny, a Riko siedzi obok Bridget. Nie chciała im przeszkadzać.

  Kątem oka zauważyła, że do pomieszczenia ktoś wchodzi. Nie odważyła się odwrócić, jednak dałaby sobie łapę uciąć, że jest to Carmen – odgłos jej kroków rozpoznałaby wszędzie. Głośno wciągnęła powietrze i zamknęła uszy nasłuchując. Przez huk rozmów nie była w stanie rozpoznać, czy jest z nią ktoś jeszcze.

  Ktoś szarpnął ją za grzywkę. Pisnęła i otworzyła oczy. Przed nią stała jej prześladowczyni.

  - Pięć palców to jednak przydatna rzecz – uśmiechnęła się.

  Xenia z naburmuszoną miną odwróciła się, udając, że jej nie widzi. Carmen zaczęła ją szturchać. Widząc, że to nie daje żadnego efektu, westchnęła, ściągnęła tornister psinki z krzesła i sama na nim siadła.

 - Ej, chciałam cię przeprosić mała – krzyknęła jej do ucha.

  Mała nawet się nie skrzywiła, dalej udając, że nie widzi Monkey, która zaczęła pstrykać palcami, machać jej ręką przed oczami, tupać i mlaskać.

  Brak odzewu.

  Małpka prychnęła. Wyciągnęła łapę i połaskotała ją po podbródku. Xen nie mogła opanować śmiechu, niemal ze łzami w oczach krzyknęła:

  - Odwal się!

  Carmen uśmiechnęła się i uniosła kciuk do góry.


  - No! Jeszcze będą z ciebie ludzie! 




Mam nadzieję, że się podoba :) Nie jest długie, ale strasznie przesłodzone xd Nad następnym bardziej się postaram i mam nadzieję, że wyjdzie dłuższe. Myślę, że kolejne będzie za tydzień o Ginger - oposie z SEP.

Pozdrawiam!

Plam

piątek, 25 sierpnia 2017

57. Ocenki zestawów jamników

Cześć!

Przepraszam, ale do końca wakacji nie będę mogła napisać żadnego posta ze zdjęciami i moimi LPS. Ta notka jest tylko po to, żeby być :c

Sprzątałam i szukałam dziś powtórek, którymi mogłabym się z kimś ewentualnie wymienić. Muszę przyznać, że trochę tego jest - powtórka Natalie, Trio, Roxy, różowego królika i krowy. Plus jeszcze brązowy bernardyn i pies z naprasowanymi oczami.

Dzisiaj oceniam zestawy z  jamnikami popularnego kształtu.

#139
Jamnik: Jeden z ładniejszych, 10/10
Torebka: Mam taką xD 7/10
Kupiłabym?: Nie

#307
Ocena jamnika się nie zmienia, double number.
Mapa: Jest genialna! Ta czacha i ten wielki X! 10/10
Skrzynia: Taka średnia 7/10
Łopata: Mam, ma bardzo fajny kolor 9/10
Gryzak: Średnio mi się podoba w tej wersji kolorystycznej, 7/10
Czapka i opaska: Cudne! 10/10
Kupiłaby?: Tak

#325
Jamnik: Gdy byłam młodsza czytałam taką książkę o jamniku o identycznym umaszczeniu :3 Jest strasznie naturalny, tylko oczka trochę wyblakłe 9/10
Gekon: Akurat ten LPS jest piękny! Wgl, te pierwsze 500 LPS strasznie mi się podoba 10/10
Ubranka: Ubranka również są świetne, większość tych z LPS mi się podoba c; Tylko według mnie ten jamnik to chłopak, więc różowe wdzianko mu niezbyt pasuje 9/10
Kupiłabym: Tak

#518
Jamnik: Oczy zbyt ciemne 8/10
Ryba: Oczy fioletowe xD 8/10
Pelikan: Genialny! 10/10
Lody: Kiedy ja ostatnio błam na lodach? Na początku lipca chyba xd 10/10
Żółw do pływania: Zajefajny! Ja takiego chcę xDD 10/10
Czapka z daszkiem: 10/10
Skuter: Fajny, tylko czemu różowe u dołu? 9/10
Okulary: Świetne!
Wiadro: Niebieskie! 10/10
Różowe koło: Co to jest :o?
Ręczniki: Fajnie poukłądane i dobrze wyglądają 10/10
Radio: Taki fajny kolorek: 10/10
Żółty okrąg: Nwm, co to jest xd
Deska: Mam różową, ale ta wersja jest piękna!
Czapeczka: 10/10
Kupiłabym?: Tak, bo jest dużo fajnych pierdółek :3

#556
Jamnik: Słodki, ale to, że patrzy się na boki niezbyt do mnie przemawia 8/10
Panda: Moja Vincenta :) 9/10
Królik: Ją też mam 8/10
Żaba: Nwm czemu, ale wygląda wreednie xd 7/10
Kupiłabym?: Nie, mam połowę tych LPS

#640
Ten zestaw już oceniałam w notce z numerem 10, moje zdanie się nie zmieniło, więc nie będę się powtarzać.

#675
Kolejny zestaw z dużą ilością pierdółek :3
Tam jest 18+? LPSy tylko dla pełnoletnich xDDD
Jamnik: Nie wiem, co wszyscy w niej widzą. Szczególnie ładna moim zdaniem nie jest, ale liczy się tylko, że byłą u SophieGTV :/ 7/10
Lis: Kocham liski :) 10/10
Sowa: Ta żółta plama za bardzo się rzuca w oczy 8/10
Tych wszystkich akcesoriów nie będę oceniać, większości nawet nie widzę, ale moja ogólna ocena to 9/10
Kupiłabym: Uwielbiam takie wielkie trzy paki, więc tak.

#909
Jamnik: 8/1
Taabby cat! ♥.♥ Jaśniejsza wersja mojej Crystal, tylko, że z łezkami w oczach. 10/10
Wózek: Jamnik, ty nie za duża na takie wózki xd? 9/10
Kupiłabym?: Z jednej strony tam jest tabby cat, a to moja mania. No, ale ona jest zbyt podobna do Crystal, a Crystal jest jedyna w swoim rodzaju i nie potrzebuje bliźniaczki, więc nie.

#932
Jamnik: Niby kolorystycznie ładna, ale nie mogę ścierpieć tych różowych oczu D; 7/10
Shorthair: Ona akurat mi się wcale nie podoba, moim zdaniem najbrzydszy shorthair. Z tymi czerwonymi oczami wygląda trochę jak te białe szcury laboratoryjne 1/10
Obroża: Niebieska 10/10
Torebka: Nawet Ok, 8/10
Szczotka: Mam taką 7/10
Korona: To akurat podoba mi się :3 10/10
Izolatka: 8/10
Kupiłabym?: Nie

#1010
Jamnik: Nie lubię LPS z tatuażami :/ 5/10
Miska: 7/10
Maska: Mam taką! :D Bardzo oryginalny dodatek :D 10/10
Kupiłabym?: Nie wiem, ale raczej nie. To znaczy, jak się trafi pop za niską cenę oryginalny na wyprzedażach garażowych to trzeba brać xd. Ale tak jakoś niespecjalnie bym jej szukała.

#1211
Dwudziestopaku oceniać nie będę, za długo by to zeszło. Ale sam jamnik nawet ładny, 9/10

#1491
Aww, kolejne pierdółki
Jamnik: Jeden z ładniejszych, 10/10
Krab: Te oczy :/ 6/10
Małpa: Mam ją, ale niezbyt mi się podoba, 7/10
Pierdołki: 10/10
Kupiłabym?: Tak, dla pierdółek wszystko xD

#NO z Monopoly
Tabby cat  ♥
Jamnik: 8/10
Tabby cat: 10/10
Ktab: 9/10
Panda: 9/10
Kupiłabym?: Nie, niezbyt lubię takie gry :c

#1631 i #1751
Domek: Fajny, ale mały 8/10
Jamniki: Ten widoczny na zdjęciu 8/10, ten z bonusu 7/10
Szczeniak: Nie podoba mi się :/ 7/10
Mops: 6/10
Kupiłabym?: Nie

Zestawu nie znalazłam, ale nawet uroczy jest :3 8/10

#2597 BB
Dużo ładniejszy, niż jego wariant z Ameryki, ale i tak najładniejszy nie jest #masłomaślane 7/10

Już mnie ręce rozbolały xd. Następną notkę postaram się napisać w poniedziałek.

Pozdrawiam!

Plam