sobota, 22 czerwca 2019

Tak jak by maraton, ale nie do końca

Hej!
Wróciłam! Przepraszam, że przez te kilka tygodni nie było postów, ale po prostu kompletnie nie miałam jak ich napisać, niestety. Na szczęście, są już wakacje, co oznacza całą masę czasu, który można zmarnować na granie w Bandori i Pokemony  wykorzystać do pisania blogów, opowiadań, robienia zdjęć, strzelania z łuku i całą masę innych rzeczy.

Kurczaki, padła mi bateria w myszce, a jutro niedziela niehandlowa (*)

Odpowiedzi na komentarze, post sprzed miesiąca (o kurczaki, myślałam, że później to było)

miniCreaturesWorld Tutaj masz linka ;) Dzięki, miło to usłyszeć ^^ Mam dokładnie tak samo xD A odkąd parę tygodni temu zaczęłam oglądać LEGO Ninjago już całkiem patrzy się na mnie jak na jakąś wariatkę. (Niby to już samozwańcze "nie-dziecko", ale fory wciąż chce dostawać xD) Mam nadzieję, że uda mi się z tą listą, chociaż odrobinkę. I szkoda tych miast, to zawsze była moja ulubiona rzecz na blogach o LPS :c I nie mam pojęcia jak włączyć tą opcję xD Coś poszperam, może mi się uda!

Nie liczę tego jako post, bo nic konkretnego tu nie ma, same ogłoszenia. Więc od dziś dzień notki będą się pojawiać co dwa lub trzy dni, obiecuję. Codziennie raczej nie dam rady, nie mam tylu pomysłów i chęci. Postaram się napisać coś w poniedziałek, ale nie wiem, czy dam radę.

Całych zgrzewek weny na nowe posty!
Wasza Plam


niedziela, 19 maja 2019

64. Stara krowa, nowe pokolenie, gdzie się podziała muzyka, czyli od cholery rzeczy, które niewiele z LPS mają wspólnego

Powitać!

Zauważył ktoś, że od kwietnia 2018 nie użyłam słowa "cześć" jako powitanie? Jakoś tak mi nie pasuje do mnie teraz.

Tydzień minął, dużo się działo, ale chyba najwyższy czas napisać nowego posta, a przynajmniej próbować! Zazwyczaj zaczynam od odpisania na komentarze, chyba, że całkowicie zapomnę, więc tak będzie i dzisiaj!

miniCreaturesWorld
Postanowiłam, postanowiłam :) Jestem zbyt sentymentalną starą krową, żeby odejść na zawsze. Cieszę się, że się cieszysz! Przyznam się bez bicia, że utknęłam jak na razie na dziesiątej części mangi, więc też nie za bardzo orientuję się w nowszych rozdziałach, ale na wakacjach mam zamiar to nadrobić! Też lubię ten ship, to jedna z moich ulubionych hetero parek *o*
Ćwiczę w domu, w takiej dziurze jak u mnie nie ma żadnych treningów tego typu :c Zazwyczaj strzelam do wiadra, czasami przyczepiam sobie kartkę z narysowaną tarczą do studni. Mam takie fajne strzały, co zamiast ostrza mają takie jakby przyssawki ^^ Właściwie to jedyny sport, jaki lubię, WF i piłki nożnej wręcz nienawidzę :/ Tak to jest, jak się jest kujonem xD
To trochę lipa, miałam nadzieję poczytać coś więcej :o Chyba się wykruszamy :c Ale znalazłam parę obiecujących młodych ludzi, którzy mogliby zacząć pisać bloga, pytanie tylko, jak ich przekonać, ale o tym później ;)

Zgadnijcie, co wczoraj znalazłam! Jeśli wejdziecie na mojego bloga na komputerze, na samej górze w le... pfu, prawej kolumnie jest coś takiego, co nazywa się quiz. Niby jest to na wierzchu, ale ja ślepota tego nie zauważyłam przez 3 lata, trochę lipa. W każdym razie, jeśli w to klikniecie, wyświetli wam się taka oto strona: (Dla użytkowników androida zamieszczam LINK)
Proszę nie przeglądać innych quizów na moim profilu, bo spalę się ze wstydu, okey? I dla niewtajemniczonych, Niebieska Nimfa to jedno z moich "wcieleń" z okresu około 6 klasy, o których wolałabym zapomnieć.

Normalnie, kiedy to zobaczyłam i przejrzałam cały quiz to poryczałam się jak dziecko! Przerobiłam ten test kilka razy, żeby sprawdzić każdą z możliwych odpowiedzi. A najgorsze jest to, że praktycznie żadna z tych blogerek już nie pisze! Oczywiście, za pierwszym razem wyszło mi, że jestem sobą, chociaż nie podoba mi się, że jeszcze wtedy byłam "Plamcią", a nie "Plam". 

A wy, kim jesteście? Pochwalcie się w komentarzu! 
I zgłaszać mi się do edycji 2019, żebym miała co wspominać za 10 lat!

Matko, właśnie przerobiłam ten test o wampirze i mam ochotę schować się pod łóżko i stamtąd nie wychodzić. Czemu, czemu próbowałam wtedy pisać romanse?

A ten o Zwiadowcach! Nie ma to jak "manihuana", widać, że moja znajomość narkotyków kulała wtedy tak bardzo jak umiejętności pisarskie. Nie, żebym teraz wiedziała coś więcej na ten pierwszy temat.

Trochę mi zajęło zorientowanie się, ale - ktoś mi powie, gdzie podziała się muzyka na blogach? Edit: O, właśnie wróciła! Chyba muszę zmienić tą playlistę...

Ogólnie to w tym poście chcę omówić jeszcze dwie rzeczy.

Pierwsza z nich dotyczy fascynacji klasy mojej siostry (same dziesięciolatki, może parę jedenastolatków) LPS.

Jak to się zaczęło?

Oczywiście, wszystko przez Mirę, moją siostrę, która, jak to z młodszym rodzeństwem bywa, chce robić, wszystko, co ja. Od samego początku mojej małej internetowej "kariery" interesowały ją te figurki, które zresztą zawsze były nasze wspólne. Od ostatniego czasu jest jednak na mnie strasznie zdenerwowana i codziennie pyta się mnie, kiedy wreszcie wyrosnę i je jej wszystkie oddam. Nie dziwię się, sama zaczynałam w takim wieku.

Ma pecha, że jestem taką sentymentalną starą krową. 

Jak się dowiedziała, że wracam na bloga, to się jeszcze bardziej wnerwiła. Zresztą, przyznaję, że jak były u mnie w zeszłym tygodniu koleżanki, a one się nam WEPCHAŁA na spotkanie i wyciągnęła spod mojego łóżka LPS, to miałam ochotę ją udusić, a później narobić wielkiego rabanu. I tu przyznaję się bez bicia - nie, nie mam zamiaru chwalić się moją pasją przed rówieśnikami, a zwłaszcza takimi, co wybierają się do tej samej szkoły średniej, co ja. 

Ale do rzeczy - dowiedziałam się ostatnio, że Mira zapoczątkowała ostatnio jakąś "nową" modę w jej klasie na LPS i około trzech dziewczynek bardziej zaczęło się tym interesować, znalazło kilka swoich starych figurek, a z tego, co słyszałam, to nawet bawili się nimi na lekcjach! (A właściwie to WdŻcie).

Jaka była moja pierwsza myśl?

"Kurde blaszka, przecież ja je mogę wszystkie zwerbować!"

Wypytałam młodą, trochę lipa, bo z tego co jej wiadomo żadna nie lubi pisać, ale jeszcze nic straconego. Muszę tylko wymyślić jak im przedstawić temat, żeby się mnie nie wystraszyły. Bo pomyślcie, co wy byście pomyśleli, gdyby przyszła do was pięć lat starsza randomowa dziołcha, która w tym roku kończy szkołę i nigdy się do was nie odzywa i zapytała was, czy nie chcielibyście założyć bloga o LPS? To aż strasznie brzmi.

Nie, taka podła ja nie jestem, mam zamiar pierwsze wciągnąć w to wszystko Mirę, może później ona im to jakoś przedstawi. 

Kurczaki, jaka ja głupia jestem! I nie mam pojęcia, po co ja tutaj piszę o moich niecnych planach, jak teraz czytam, to co ja tu napisałam, to się zastanawiam, czy nie pomyślą sobie, że to podchodzi pod pedofilię!

Parę godzinek temu przeczytałam na blogu jennifer.lps, którą serdecznie pozdrawiam, że stworzyła listę rzeczy do zrobienia na wakacjach. Ja co roku planuję coś takiego, ale zazwyczaj poddaję się po dwóch tygodniach, a potem gniję przez całe wakacje przed ekranem. Mimo wszystko stwierdziłam, że dobrze by było też zamieścić coś takiego, ale odnośnie LPS, żebym jak zapomniała lub z lenistwa opuściła te postanowienia, ktoś mógłby mi napisać komentarz w stylu:

Uwaga! Zawiera wulgaryzmy!

"K****, weź się ty durniu wreszcie do roboty, do cholery, bo nic nie robisz k****, tylko gnijesz w tym pokoju zamiast zrobić coś pożytecznego, a ty zdradliwy kłamco obiecałaś to lub tamto(...)"

Itp, itd.

Nawet nie wiecie, jak to motywująco na mnie działa, to jest taki kop w cztery litery, że zawsze jak mam coś przynieść do szkoły, napisać, albo zrobić, to każę moim koleżankom wieczorkiem wysłać mi podobnego SMS-a, więc jeśli któreś z poniższych postanowień się nie urzeczywistni, to poproszę o takiego kopniaka.

O dziwo to zawsze działa!

1. Zmienić wygląd bloga.
Wszystkie blogi o LPS są takie ładne, kolorowe, pastelowe, a mój od zawsze wygląda beznadziejnie ciemno i fioletowo.

2. Nagrać short movie albo króciusieńki, trzyodcinkowy serial na kanał. 
Tak, nie przeczytaliście niczego źle. Siedzę tu już od ponad czterech lat i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się dokończyć żadnego serialu, trochę przypał.

3. Odnowić moje miasto LPS
Jakoś wydaje mi się, że powoli umiera, więc przydałoby się coś z nim zrobić.

4. WRESZCIE zrobić tą knajpę pod Zdechłym Jeleniem.
Jeśli ktoś to pamięta, to niech wie, że go kocham i przesyłam uściski. Jeśli nie, wszystkie informacje na ten temat znajdziesz pod tagiem "Zdechły jeleń" w prawej kolumnie, zwłaszcza w poście numer 27. Tak te wiadomości wtedy o tym, kto dostanie pracę zaszyfrowałam, że teraz sama nie mogę ich odczytać. 

5. Nazwać przynajmniej 1/3 tych bezimiennych biedaków.
Ostatnio mam fazę na skandynawskie imiona, więc pewnie większość będzie jakaś taka.

6. Zrobić przynajmniej 4 sesje zdjęciowe za zewnątrz.
Żeby tak nie kisnąć w tej chałupie.

7. Obejrzeć większość fajnych seriali z tego roku.
Poleci ktoś coś? Nie orientuję się teraz w tym temacie zupełnie. Może być coś po polsku, angielsku, jak macie, to nawet po rusku, mam po prostu ochotę obejrzeć cokolwiek o LPS, nawet, gdybym nie zrozumiała nic.

8. "Wyremontować" parę mieszkanek LPS.
Bo te, które mama mi nie wyrzuciła, są w tragicznym stanie, zwłaszcza szkoła a. k. a. gabinet barona.

9*. Może, ale tylko może kontynuować nagrywanie Zdrajcy.
Może, ale tylko może, zależy jak humor mi dopisze. Muszę jeszcze przesłać ponownie wszystkie poprzednie części, bo usunięte. Myślałam też nad dwuodcinkowym spin-offem o historii tej spanielki-której-imienia-zapomniałam.

10. Pisać posty przynajmniej raz w tygodniu.
Ale to bez kopów w tyłek się nie obejdzie.

11. Zrobić wersję 2019 quizu, który był na samym początku!
Tylko musimy znaleźć wystarczająco dużo osób, które teraz piszą, a z tego, co widziałam, to trochę krucho...

Ogólnie bardzo ambitnie, nawet za ambitnie jak na mnie, mam nadzieję, że lenistwo pozwoli wykonać przynajmniej jeden z tych punktów, ale wszystko wyjdzie w praniu.

Całych zgrzewek weny na nowe posty!
Wasza Plam

niedziela, 12 maja 2019

Logika Plam powala na kolana, czyli o tym, jak funkcjonuje mój mózg

Piszę na grupie na Discordzie PMGS, że nie dam rady zmontować trzech MEPów urodzinowych przed 17 maja, które są i tak już cholernie spóźnione, bo mam dużo sprawdzianów i muszę się uczyć.
Uczę się tak, że następnego dnia na sprawdzianie z geografii nic nie umiem, więc rysuję pani kwiatka, motylka i kotka, pisząc błagania o 3.

Ogłaszam, że robię sobie przerwę od YouTuba do końca maja i klasyfikacji w szkole, następnego dnia montuję 3 MEP party.

Piszę, że nie wracam, następnego dnia wracam.

Uwielbiam siebie i swój mózg.

Dziękuję za komentarz miniCreaturesWorld ^^ To miłe, że ktoś tu jeszcze zagląda :)

Tak więc - wracam. Nie wiem, na jak długo, ale wracam.

Po prawie rocznej przerwie, wypadałoby napisać, co się ze mną działo, nieprawdaż?

Nic ciekawego się nie wydarzyło - zaczęłam ósmą klasę, od września do lutego byłam strasznie skupiona na konkursach, później na egzaminach, z których jestem nawet zadowolona, tylko na matematyce zrobiłam trochę baaaardzo głupich błędów. Szkołę i profil mam wybraną od stycznia, mam nadzieję, że się dostanę, bo z paskiem może być ciężko w tym roku. Teraz robię wszystko, żeby podciągnąć sobie oceny na koniec roku. Poza tym obejrzałam całą masę anime, zorganizowałam mnóstwo MEPów na PMGS, w styczniu kupiłam swoją pierwszą mangę (Noragami uwu), teraz straaasznie się jaram, bo w tym tygodniu wychodzi polskie tłumaczenie Akatsuki no Yona, i wiem, że nikogo to nie obchodzi, ale tak się cieszę, że aż musiałam o tym napisać. Uzależniłam się też od emotikon uwu i owo, nauczyłam się, że kaszę gotuje się w worku i zaczęłam pisać opowiadanie na Wattpadzie, które dokończę po powrocie z przerwy z YT, nie pytajcie czemu, to skomplikowane. Jak ktoś chce przeczytać prolog, w którym roi się od pijanych wieśniaków, to zapraszam tutaj.

Wciąż jestem taka dziwna, jak kiedyś. Dalej uwielbiam "Zwiadowców", strzelam z łuku, trzymam pod łóżkiem kij od miotły do samoobrony. Od lutego jaram się RWBY, które zaczęłam oglądać na feriach i ja to strasznie kocham <3 W tym momencie kleję miecze i tarcze krzyżackie na projekt z WOSu.

To chyba tyle, jeśli coś mi się przypomni, to jeszcze napiszę.

Mam tylko jedno pytanko - żyje jeszcze ktokolwiek, kogo mogę pamiętać :o? Ktokolwiek? Jakakolwiek duszyczka? Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś wysłał mi też parę linków do nowych blogów <3 Ktokolwiek przeniósł się na nowego bloga?

Jak zawsze, pozdrawiam!
Wasza Plamciak

piątek, 10 maja 2019

.

Żyje tu ktoś jeszcze? :P

Nie wracam na bloga, ale napiszę jeszcze jeden post

W wakacje

Bo wtedy minie 4 lata, odkąd zaczęłam pisać pierwszego bloga
O właśnie tu

Jak czytam tamte posty, mam ochotę schować się pod stół i nie wychodzić :')

Pozdrawiam!

wtorek, 10 lipca 2018

63. Zemsta sprzed wieków - Prolog


Hej!
  Tak, miały być posty, wiem. Ale miałam przemalowanie w pokoju, więc wszystkie moje rzeczy musiałam schować, do teraz nie wiem, gdzie większość z nich jest. Ogólnie to cały czas siedziałam na dupie na zmianę czytając „Drużynę” Johna Flanagana i oglądając „Little Witch Academia” oraz „Joukamachi no Dandelion” (Misaki i jej klony są suuper!) i nic mi się nie chciało :P Obie serie gorąco polecam!
miniCreaturesWorld – To nie był żart :c
Karmel – Haha, taka stara to ja nie jestem xD
Tajemniczy Świat LPS – Też mam taką nadzieję :’)
Maskonurek – No to spłoniemy razem, ty za kibicowanie Sengalowi, ja za kibicowanie Japonii xD
xxCanda – Jakoś nigdy nie próbowałam łączyć LPS z anime. Głównie robię party na MEP, więc to wydaje mi się troszkę niemożliwe, zwłaszcza, że animowski editing jest o niebo bardziej rozbudowany niż ten z LPS. Z LPS edytuje się tylko klipy, z anime głównie rendery, fan arty itp.
MeCatze – Na pewno się zastosuje do twoich porad, chociaż rodzice już mi raczej nie pozwolą kupić nowej figurki :’(

No, trochę to będzie przykrótkawe, ale nie lubię pisać długich prologów :')

Prolog
3 listopada roku 2002
  Promienie zachodzącego słońca oświetlały rezydencję znanej na całym świecie rodziny Longhairów. Jej przedstawiciele wzbudzali szacunek, niejednokrotnie potęgowany strachem. Strach ten wynikał z posądzania zamożnych kotów o czary. Tak, już w średniowieczu wśród nich rodzili się znakomici lekarze cudowne umiejący wyleczyć każdą chorobę. Ludzie, którzy na początku byli im wdzięczni, z czasem nabierali podejrzeń. Bali się wszystkiego, co nieznane, potępiali to. Jednak nikt nie odważył się wypowiedzieć choćby jednego słowa przeciw nim, wiedząc, że rację ma zawsze ten, kto ma wypchany po brzegi portfel, a pieniędzy akurat im nie brakowało.
  Przechodzień, który akurat miałby ochotę się zatrzymać i przyjrzeć, mógłby zobaczyć bogato zdobione ściany, wysokie kolumny oraz gargulce o nieprzyjaznych spojrzeniach. Idealnie wyszorowane okna, kamienne mury, na których nie było ani śladu mchu, czy zadrapania sprawiały wrażenie nieprzyjemnej doskonałości, która odstraszała nieproszonych gości i prześladowała obserwatorów w najgorszych koszmarach.
  Przed posiadłością znajdował się ogromny ogród, istny labirynt drogocennych roślin przywiezionych z egzotycznych krajów. Teoretycznie był to park otwarty dla mieszkańców, jednak wszyscy unikali zarówno jego jak i sam dom szerokim łukiem, bojąc się, że zostaną przeklęci. Obecny dziedzic majątku nic nie robił, żeby temu zaradzić, ba! Theodhory’owi Longhair było na rękę, że nikt nie pałęta mu się pod łapami i nie może wywęszyć jego brudnych sekretów swoim przydługachnym nochalem gotowym zawsze gotowym wetknąć go w nie swoje sprawy.
  O tak, bogacz niczego nienawidził bardziej niż upierdliwych natrętów. Nawet swoją służbę za nadmierną dociekliwość karał nadzwyczaj dotkliwie.
  Wbrew oczekiwaniom swojego ojca nie studiował medycyny. Brzydził się chorymi i obchodziło go jedynie jego wygodne życie. Nie miał przyjaciół, miał jedynie  z n a j o m o ś c i , które pomagały mu osiągnąć jego liczne, egoistyczne cele. Możliwe, że gdzieś w głębi swego serca czuł się samotny, jednak nie dopuszczał do siebie tej myśli, okłamując sam siebie. Uważał ludzi za istoty głupie, pozbawione rozumu, ślepo podążające za przywódcami, którzy wciskali im mnóstwo kłamstw, w które ochoczo wierzyli. Takie istoty łatwo można było zmanipulować, co zresztą niejednokrotnie wykorzystywał.
  Theodhory właśnie butnym krokiem szedł korytarzem swojej posiadłości, nawet nie zaszczycając spojrzeniem wiszących na ścianie obrazów, za pewne wartych fortunę. Nie obchodziła go sztuka, uważał ją za zajęcie dla najniższych warstw społecznych, zarówno muzykę, jak i malowidła. Miał jednak niewyjaśnione zamiłowanie do starych ksiąg pisanych po łacinie, którą opanował do perfekcji. Jako najstarszy z ośmiu synów szanującego rodzinne tradycje medyka, już jako dziecko musiał uczyć się podstaw fachu lekarza. Podczas gdy jego siedmiu braci zajmowało się dziecięcymi sprawami, on przesiadywał godzinami w bibliotece, poświęcając się nauce, której nienawidził z całego serca.
  Jedynie najmłodsza z całego towarzystwa, Frayda wykazywała jakąkolwiek chęć nauki medycyny i szło jej to całkiem nieźle. Uwielbiała wszystkich ludzi i z całego serca pragnęła im pomóc. Leczenie sprawiało jej radość. Szkoda tylko, że to, co tak kochała ją zabiło. Bo to, co mogło leczyć, równie dobrze mogło ranić.
  Theodhory otrząsnął się z rozmyślań zły na siebie. To nie była pora na sentymenty. Nie krył, że za młodych lat był odrobinę zazdrosny o swoją siostrę, jednak te lata dawno przeminęły i z całej dziewiątki jedynie on pozostał przy życiu. I wcale nie odczuwał przez to żalu, ani poczucia niesprawiedliwości.
  Niewiele myśląc skręcił i stanął przed mosiężnymi drzwiami ozdobionymi laską z owiniętym wokoło wężem – Laską Eskulapa, symbolem medycyny. Longhair już niejednokrotnie próbował pozbyć się tych drzwi i symbolu, który powodował u niego odruch wymiotny, jednak jako król skąpstwa nie chciał wydawać pieniędzy na taką nieistotną rzecz jak nowe drzwi. Nad wężem widniało kilka wykutych symboli – trójkąt zwrócony czubkiem ku górze, koło z przeprowadzoną poziomą średnicą, koło z kropką pośrodku oraz trójkąt zwrócony ku dołu.
  Theodhory popchnął drzwi i wszedł do biblioteki. Już dawno spalił wszystkie książki o medycynie, zostawiając jedynie tomiki poezji oraz powieści i kilka starych, łacińskich ksiąg. Uśmiechnął się krzywo i usiadł w swoim ulubionym fotelu. Zerknął na stolik, na którym leżał dzwonek. Lekko nim potrząsnął przywołując służącą.
  Pokojówka zjawiła się po kilku minutach, kłaniając się nisko swojemu panu.
  - Kawę, temperatura idealnie dziesięć stopni Celsjusza, dwie łyżeczki ciemnego cukru, nie za dużo, nie za mało. I na litość boską, tym razem poproszę bez włosów pływających w moim napoju! – rzekł dumnie, po czym dodał: - Wykonać, szybko!
  Młoda spanielka niepewna, czy powinna zasalutować, ukłoniła się jeszcze raz i pośpiesznie wyszła. Bogacz przyglądał jej się ze znudzeniem. Po piętnastu minutach wróciła, wyraźnie speszona. Położyła kawę na stoliku i kłaniając się wyszła.
  Theodhory przewrócił oczami.
  - Młodzież – mruknął pod nosem.
  Szybko jednak odgonił od siebie myśl o spiętej pracownicy i zaczął delektować się ciepłym napojem. Kawa była dokładnie taka, o jaką prosił – nie za gorąca, nie za zimna, nie za słodka, nie za gorzka. Była idealna, tak jak wszystko w tym domu.
  Nie zdążył nawet wypić trzeciego łyczku, kiedy poczuł na szyi zimny dotyk metalu.
  - Pijemy sobie kawkę, co? – spytał nieznajomy głos.
  Longhair nawet się nie odwrócił, było to zresztą niezbyt rozsądne z nożem przyłożonym do gardła.
  - Przyszła pora na to, żebyś zapłacił za wszystkie swoje zbrodnie, cwaniaczku – zaśmiał się.




Koniec! Heh, to były totalnie nie moje klimaty, jednak jakieś wprowadzenie trzeba było zrobić. Cała seria będzie polegała na odkrywaniu tajemnicy morderstwa Theodhory'ego i zgonu Fraydy, takiej tajemnicy sprzed lat. Mam nadzieję, że się spodobało :)

wtorek, 26 czerwca 2018

To już jest koniec, nie ma już nic...

Witam, witam.

Zaczęły się wakacje, szkoła się skończyła, wszyscy się cieszą.
A ja mam ból dupy, bo za rok kończę 8 klasę i nie mam pojęcia, co zrobić ze swoim życiem.

Od dłuższego czasu widzę po sobie, że LPS coraz mniej mnie interesują. Dwa miesiące temu mama schowała mi je do szafki, a ja nawet się nie kapnęłam, aż do wczoraj. I przy okazji nawrzeszczałam na siostrę, że mi wzięła Nancy, chociaż sama jej nawet nie dotknęłam.

Nawet na YT widać, że wrzucam tylko MEP party z anime. Powoli zaczynam wyrastać z LPS.
Ktoś mi kiedyś powiedział: To już szóśta klasa! Za rok gimnazjum, wypadałoby wydorośleć!
Odpowiedziałam wtedy, że gimnazjum nie będzie. Ale czy to, że to wciąż podstawówka mnie usprawiedliwia? Tylko to już OŚMA klasa, za rok liceum. Naprawdę podziwiam MeCatze, że LPS dalej są jej pasją. Ja tak chyba nie potrafię :'c Przyznam się, boję się. Boję się, że wszyscy sięzmienią, wydorośleją, a ja zostanę taka jaka jestem. Czuję się jak taka Chisaki z anime Nagi no Asu Kara, tylko, że na odwrót.

Nawet na tym blogu widać, że raz coś napiszę, a raz nie. Nie wiem, czy dalej jest sens to ciągnąć.

Mam inne hobby - pisanie, łucznictwo, książki, anime - ale nawet na to przez naukę mi nie starcza czasu, a w przyszłym roku będzie go jeszcze mniej, bo mam zamiar dostać się do liceum.

Idiota ględzi o szkole w środku wakacji.

Samo LPSTube też bardzo się zmieniło, już nie jest tym samym co kiedyś. Czasami mam ochotę nagrać serial, ale czy ktokolwiek będzie to oglądał? Trochę w tym mojej winy, większość moich subskrybentów jednak jest zainteresowana tematem anime, MEPów. Dodatkowo jest jeszcze PMGS MEPs - taka nasza mała społeczność edytorów. Dziewczyny są tam naprawdę świetne, widać, że cieszą się wspólnym edytowaniem :) Jestem z nimi już ponad pół roku i cieszę się, że je poznałam.

Nie odchodzę, żeby było jasne.

Po prostu nie umiem już tak się cieszyć LPS tak jak kiedyś. Nie potrafię dostrzec w nich już nic więcej niż zabawki oraz masę wspomnień. Ich charaktery dla mnie trochę wyblakły...

Może to tylko stan chwilowy, nie wiem. Dlatego przez najbliższe kilka tygdni będę wstawiała tylko opowiadania. To zawsze jakoś pomagało mi, a moich bohaterów z opowiadań do szuflady traktuję jak własne dzieci. Kurde, jak to dziwnie zabrzmiało. To trochę dziwne, ale każdy mój bohater ma swoją historię, charakter, wiele przeżył. Trochę tak jak LPS, jednak teraz moje postacie są dla mnie trochę bardziej żywe? Gdy myślę sobie "Rumi" widzę przed oczami rudą dziewczynę, któa nałogowo oszykuje w kartach i kradnie. Dziewczynę, która godzinami przesiaduje w karczmie w poszukiwaniu informacji. Dziewczynę z wiecznie szyderczym uśmiechem. Gdy myślę "Nancy" widzę tylko plastikową łepetynę.

Trochę was postraszyłam i zanudziłam xD Jaka ja zła jestem xd

Więc chciałam tylko powiedzieć, że zaczynam maraton. Ciekawe, jakl długo wytrwam. Będę pisać dla was opowiadanie lekko podchodzące pod kryminał. Wkrótce pojawi się też nowy serial :)

Kibicowaliście naszym? Ja nie, nie przepadam za piłką nożną xd
Jakie macie plany na wakacje? Jedziecie gdzieś? Ja raczej nie, ale będę mieć remont w pokoju. I gdzie ja  teraz będę pisać to opowiadanie?

Tradycyjnie muszę podzielić się z wami fajnymi anime, jakie w tym czasie obejrzałam xd

Hetalia - bardzo fajne anime w humorystyczny spodób przedstawiające (czytaj ośmieszające) historię i kontakty między państwami. Śmieszne, ale kiedy pani na historii zaczęła omawiać to, co było przedstawione w jednym odcninku, zaczęłam się śmiać i do tej pory pani patrzy na mnie jak na idiotę.

Chain Chronicle - średniowiecze, klimaty RPG. Uwielbiam <3 Najlepszy jest Aram. Wszystkie postacie mają tam świetny design :)

Blend S - Komedia, świetne to jest. Główna bohaterka nie może znaleźć pracy ze względu na swoje groźne spojrzenie, aż trafia do pewnej kafejki. Brzmi nudno, ale to jest świetne, w humorze wali Lucky Star na kolana.

Na wakacjach mam zamiar obejrzeć więcej serii. W najbliższym, czasie obejrzę Angels Beats, Noragami, Izetta The Last Witch i Starry Sky :)